Gdy życie weryfikuje nasze plany.

16 grudnia 2017

No i masz babo placek. Od kilku dni pozostaję w domu z powodu choroby i nic nie zapowiada zmiany na lepsze przez następny tydzień.  Nie dość tego, w domu trwa jeszcze remont, który opóźniła również nagła choroba głównego wykonawcy, czyli nas. Kupno prezentów, logistycznie przedstawia się w czarnych barwach. Co z tradycją, myciem okien, sprzątaniem, ubieraniem jodły, dekoracją i najważniejszym przygotowaniem świątecznego indyka i innych potraw. Przymusowe minimalistyczne święta.

Są dwa wyjścia z sytuacji, usiąść i biadolić lub zweryfikować otoczkę przygotowań świątecznych.

Nie zawsze musi być przecież idealnie.

Jako urodzona optymistka wybieram wersję numer dwa. Weryfikacja świątecznych planów:

  • nieprzemyślane prezenty, to katastrofa, tak więc prezentów nie będzie
  • zamiast ubierać żywą jodłę, pocieszę się kilkoma gałązkami żywego drzewka, które udekoruję pierniczkami
  • okna, póki choroba nie pozwala umyję tylko od wewnątrz domu
  • tradycyjne porządki w szafach, odbędą się w nowym roku
  • w ferworze choroby zapomniałam zamówić tort, tradycyjne ciasta w cukierni (odmówiono zamówień za późno)  więc upieczemy wspólnie z dziadkami makowiec ( z przepisu mojej mamy) i sernik
  • pieczenie indyka odbędzie się w pierwsze święto
  • barszcz, paszteciki spokojnie ugotuję i upiekę w piątek
  • resztę tradycyjnych potraw, spokojnie przygotujemy wspólnie
  • dekoracje świąteczne, zastąpi ogień w kominku, zapach zapalonych pachnących świec
  • kolację wigilijną, uświetni płyta z koncertem kolęd w wykonaniu zespołu Zakopower, prezent od   serdecznych znajomych

 

Mój plan przygotowań świątecznych zweryfikowało życie.

Wszak istota celebracji świąt, polega na wspólnym  spędzeniu czasu, przy wigilijnym stole w otoczeniu najbliższych,  lecz  nie zawsze jest to możliwe. Ważne jest wzajemne porozumienie, płynące z serca i więzy łączące rodzinę należące do najsilniejszych, najmocniejszych  przypominających o tym, kim tak naprawdę jesteśmy. A najcenniejszym prezentem świątecznym jaki możemy dać drugiemu człowiekowi to być człowiekiem dla drugiego człowieka.

 

Jak tam radzicie sobie z ferworem świątecznych przygotowań?

Może jakieś ciekawe porady?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *