Nowy trend ograniczenia zakupów, czy konieczność oszczędzania na przyszłe emerytury?

23 stycznia 2018

Nowy trend ograniczenia zakupów, czy konieczność oszczędzania na przyszłe emerytury?

Zastanawiam się nad ideą zmniejszania zakupów ubraniowych, w celu uczynienia życia prostszym w  szybszym, świadomym, kreatywnym wyborze  stylizacji każdego dnia. Zaczynam więc, od redukcji przedmiotów i uporządkowania garderoby, kierując się zasadą mniej znaczy więcej, pozostawiając w garderobie tylko te rzeczy, które lubię, są klasyczne, tworzące tzw. bazę.

Blogerka  Courtney  Carver, stworzyła „Projekt 333” kliknij polegający na pozostawieniu 33 sztuk ubrań (w tym swetry, bluzki, spodnie, buty, kurtki, bielizna) w szafie, w danej porze roku.  Podobno, ograniczenie ilości ubrań, może wpłynąć na kreatywność w kwestii urozmaicenia, wydobycia i określenia swojego stylu.

Uporządkowałam więc i zmniejszyłam garderobę znacznie, lecz na sezon wiosenny musiałam  niestety, zostawić w szafie 48 sztuk ubrań. Najwięcej trudności sprawił mi wybór butów, ciężka sprawa, odrzuciłam do kartonu trzy pary butów nie noszonych od dwóch lat. Znalazłam dwie nowe bluzki z metkami, o których zapomniałam (co tu dużo gadać, ścisk i bałaganik w garderobie) i kilka nietrafionych, zakupionych rzeczy. Plastikowy duży karton, z odłożonymi rzeczami do przekazania potrzebującym, przygotowany.

 

Dobre i to, walczyłam z sobą dzielnie odkładając w tą i z powrotem, poszczególne części garderoby. Garderoba przetrzepana, rzeczy wiszą swobodnie na wieszakach. Wydzieliłam też miejsce na torebki, ale muszę zakupić wieszaki na torby i prawidła na buty.

Nie wiem, czy wytrwam w postanowieniu, lecz skoro styliści twierdzą, że nasza kreatywność wzrasta wraz z ograniczaniem ilości rzeczy, mam nadzieję, że pozostawienie 48 sztuk ubrań, przyczyni się do szybszego  podkreślenia mojego stylu w sferze ubioru. Wow, na tym mi zależy.

Ubocznym 🙂 skutkiem  trendu ograniczania ilości zakupów ubraniowych, jest przychód gotówki w portfelu. Z tym „skutkiem” rozprawie się szybko 🙂 , nie żartowałam.

Jak tam u Was przedstawiają się sprawy zakupowe i garderobiane?

Ciekawa jestem Waszych opinii i doświadczeń?

 

 


 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *