Od kuchni, akcja „kiszenia ogórków do słoików”

30 lipca 2018

Czasami zdarza mi się coś upichcić. W tym wypadku, poranne sadzone jajeczka na śniadanko, muszą posilić nas domowników na kilka godzin robót, przy tradycyjnym kiszeniu ogórków, do słoików na zimę. Nie to żebym uwielbiała przetwarzać warzywa, owoce na zimę do słoików, nic z tych rzeczy -(  wekowanie, nie jest moją mocną stroną. I tak, otoczona przez domowników presją, pasteryzacji  przetworów, niechętnie uczestniczę w akcji „wekowania przetworów na zimę”

Zdjęcie na którym się uśmiecham zostało uwiecznione przed szczytną akcją „ogórki do słoików”:) Potem, po śniadaniu było już tylko gorzej, 20 kg zakupionych ogórków czekało na przerób, masakra.

Nasze rodzime ogórki z ogródka to co innego, przetwarzaliśmy na bieżąco, na mizerię, tudzież kanapki i to rozumiem, ogórki zerwane prosto z ogródka, spożywane na surowo są bardzo smaczne.

Przekąski na zimę z ogórków kiszonych powoli zapełniały słoiki, których nie było końca -(

 

I tak domowa akcja „kiszenia ogórków” po kilku godzinach w końcu została zakończona, ostatnim ogórkiem, a ja z ledwością powłóczyłam nogami od „kręcenia się po kuchni”.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *