Odrobina szaleństwa nikomu nie zaszkodzi.

11 marca 2017

Promując oczywiście w dalszym ciągu dojrzały, ciekawy, pełen doświadczeń etap naszego życia w wieku pięćdziesiąt, sześćdziesiąt plus.

Tak sobie myślę, że smutne byłoby nasze życie bez odrobiny szaleństwa, dlatego spełniajmy nasze marzenia, może na nagłą nieplanowaną wycieczkę, wypad nad morze, w góry lub udział w konkursie karaoke (może powstrzymuje nas brak odwagi i strach przed ośmieszeniem) z całonocnymi tańcami itp.

Nie chcę zabijać mojej  spontaniczności dopasowując się może do otoczenia, w którym panują sztywne reguły zachowań, wypada nie wypada, co sobie ludzie pomyślą. Z biegiem lat nabieram dystansu do panujących trendów, kultu młodości itp. w każdym wieku potrzebujemy emocji, nie zawsze musi być rozsądnie i wytłumaczalnie. Dalej chcę być radosna i szczęśliwa.

Jestem otwarta na nowe rzeczywistości, nowe rzeczy, oczywiście z zachowaniem zdrowego rozsądku, bo nigdy nie wiadomo czy nie przerodzą się w nasze ulubione zajęcie, może hobby, może biznes.

To tylko nuda zabija naszą kreatywność i rozwój.

Chwytajmy okazje, nie bójmy się zawieźć może naszych najbliższych, sprostać ich wymaganiom lub bać się ich osądu. To jest nasze życie, jedyne i niepowtarzalne, realizujmy marzenia.

Podobno małe szaleństwa redukują nawet stres.

Miłego weekendu i drobnych szaleństw 🙂

 

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *