Spacer nad brzegiem Motławy.

5 sierpnia 2018

W piękny letni sobotni dzień, wybraliśmy się na spacer w zacisznej atmosferze, panującej nad brzegiem Motławy  by po kilkunastu minutach znaleźć się na Gdańskiej Starówce w wesołym, gwarnym, tętniącym muzyką klimacie, tworzonym przez ulicznych artystów. To sztuka, którą lubię, jest nazywana „artystyczną prawdą”.

Starałam się by moja stylizacją, choć trochę nawiązywała do panującego klimatu urokliwego zakątka, z krużgankami pięknych kamieniczek i wyobrażałam sobie dawnych gdańszczan w kapeluszach, cylindrach, spacerujących po ulicy Mariackiej, Starówce. Po duchowej uczcie przyszedł czas na coś dla ciała:) W oczekiwaniu na posiłek,

mogłabym tak siedzieć i gapić się na te wysokie, wąskie, kolorowe fasady kamieniczek, wyobrażając  sobie zamierzchłe czasy, skrywające niejedną tajemnicę dawnych właścicieli żyjących w swoich wnętrzach.

Dzień spędzony w otoczeniu pięknych, zdobionych kamieniczek, podziałał na mnie uzdrawiająco zarówno dla duszy jak i ciała.

Uwielbiam Gdynię ale zabytkowy urok Gdańska,  ma swój specyficzny unikalny urok, chętnie zwłaszcza latem wracamy więc do Gdańska, miło spędzając tu zawsze czas 🙂

 

 

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *