Uwielbiam się starzeć.

29 października 2018

Od kilku miesięcy, zbierałam się do zaprzestania farbowania moich siwych włosów, w końcu  uznałam, że jesień to odpowiednia pora na uzyskanie pełnej, zgodnej, harmonii łączącej wnętrze, ciało, duszę, umysł, a więc również by moje naturalne srebrno-białe włosy  ujrzały światło dzienne w pełnej krasie. Nie jest dla mnie istotne, czy przybyło mi kilka lat wizualnie, bo liczy się moje wewnętrzne przekonanie o poddaniu się Matce Naturze w naturalnym procesie starzenia, które powinno iść swoimi drogami i nie zamierzam przeciwstawiać się temu procesowi.

Uwielbiam się starzeć, smakować życie, które jak dobre wino nabiera mocy, szlachetności w miarę starzenia.

Nigdy dotąd nie czułam się bardziej autentyczna, białe siwulki, przybywające zmarszczki są odzwierciedleniem przeżytych lat, dodają szlachetności i prestiżu:) ot zalety dojrzałego wieku.

 

Znalazłam w internecie inspirujący cytat, z którym chciałabym się z Wami kochani podzielić:

„Za dwadzieścia lat będziesz bardziej żałował rzeczy, których nie zrobiłeś. Więc przekrocz granice, żegluj daleko od bezpiecznych zatok. Złap wiatr w żagle. Poznawaj, marz, odkrywaj” – Mark Twain

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *