W dobie epidemii koronawirusa #zostańwdomu

21 marca 2020

Rzeczywistość jest jaka jest, każdego z nas dotyczy, skłania do refleksji. Lata zaniedbań dofinansowania Służby Zdrowia, dają znać o sobie w dobie epidemii koronawirusa. Jestem przerażona brakiem podstawowych środków dezynfekcyjnych, ochrony osobistej, sprzętu, rąk do pracy  w szpitalach w naszym kraju. XXI wiek, doba kosmosu, obywatele Państwa Polskiego nie mają dostępu do wykonania testów w odpowiedniej ilości, na obecność koronawirusa .

Polscy biskupi, jeszcze gdzie nie gdzie namawiają do korzystania z mszy świętej, eucharystii, wody święconej, w dobie tak zajadłego, zaraźliwego wirusa. Ogłupianie wiernych, cyt: „Bóg jest ponad wirusem”  ciągle jeszcze trwa, odbywają się msze w których uczestniczy do 50 osób.  Zgroza !!!!!!!!!

Odbywają się transmisje Mszy św. online, telewizji, w których każdy może uczestniczyć, do czego namawiają liczne parafie.

Niewidoczny wirus, sparaliżował prawie cały świat. Zamknięte granice państw, wstrzymany ruch samolotowy, kolejowy, nie podawanie sobie rąk, dotyczą każdego niezależnie od zgromadzonych dóbr materialnych. W obliczu epidemii wszyscy jesteśmy równi, wszyscy zagrożeni, jesteśmy wspólnotą, która powinna sobie wzajemnie pomagać.

 

W obliczu zalecanych mobilnych ograniczeń #zostańwdomu, korzystam z dobrodziejstwa natury w przydomowej oazie zieleni.

Ten nieoceniony, osobisty azyl, pomaga nam domownikom utrzymać równowagę, zapewnia odpowiednią dawkę ruchu, sił witalnych, nam, rodzicom ale i małemu pupilowi, poprzez wspólne zabawy, tory przeszkód i prace ogrodowe. Po stokroć, codziennie doceniam nasz przydomowy ogród, który zapewnia również bezpieczeństwo podczas przebywanie na świeżym powietrzu, spokojną atmosferę, przyjemne otoczenie, miłe widoki dla oka.

Ponieważ pozostajemy w domu w zaistniałej sytuacji, regularne uczenie, zabawy z naszym słodkim maluchem Zahirem, wypełniają dużą część mojego dnia, co przekłada się nie tylko na relaks ale i kształtowanie charakteru  szczeniaczkowi. Zajmowanie się socjalizacją szczeniaczka, daje mi dużo radości, szczęścia, odwraca uwagę od niekomfortowego czasu rozprzestrzeniania się koronawirusa. Jestem  bardzo szczęśliwa i wdzięczna losowi za możliwość posiadania psa.:)

Zostaję oczywiście w domu, by nie przenosić wirusa.

 

Kochani, życzę wszystkim dużo spokoju, zdrowia, ostrożności w dzisiejszej sytuacji. Dbajcie o siebie, moc uścisków 🙂

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *